Szukaj
  • Anna Betley-Uchańska

Drewniane podłogi są klasą samą w sobie: ciepłe, trwałe, piękne, wygodne w użytkowaniu. Według pośredników nieruchomości domy czy mieszkania z parkietem łatwiej jest sprzedać i wynająć. Warunek: drewno musi być właściwie ułożone i zabezpieczone. W naszych realizacjach dba o to Paweł Bąkowski, mistrz parkieciarstwa.

W parkieciarstwie powiedzenie “trening czyni mistrza” ma wyjątkowe znaczenie. Paweł Bąkowski podłogi układa od dwunastu lat. Od ośmiu współpracuje z nami. - Rzadko kiedy mówię, że czegoś nie dam rady zrobić. Oczywiście, bywają zlecenia, które wymagają ode mnie większego zaangażowania, wypracowania nowych rozwiązań, ale traktuję je jako inwestycję na kolejne lata. Dlatego lubię wyzwania - przyznaje specjalista.

Drewniane podłogi na lata

Co różni parkieciarza od “układacza” podłóg? - Zakres wykonywanych robót. Bo prawdziwy parkieciarz nie tylko jest w stanie ułożyć i wycyklinować podłogę, ale również przygotuje odpowiednio podłoże, dobierze materiał i wykończy go odpowiednim olejem lub lakierem. Tak wykonana praca nie tylko dobrze wygląda, ale ma gwarancję na lata. Moi pierwsi klienci, z czasów kiedy przyuczałem się do zawodu, dopiero dziś zaczynają się zgłaszać z prośbą o jej cyklinowanie. Wcześniej nie było takiej potrzeby - podkreśla mistrz parkieciarstwa.

Jak twierdzi, prawdziwym sprawdzianem umiejętności parkieciarza jest jednak nie kładzenie nowych podłóg, a odświeżenie starych. W ABU zawsze namawiamy naszych klientów do zachowania starych, drewnianych posadzek. - Oczywiście, najłatwiej byłoby zerwać je albo przykryć. Widzę, że na rynku przeważa podejście “wczoraj kupił, dziś położył, jutro zamieszka”. Nic dziwnego, każdy chce zarobić, ale się nie narobić. Jednak warto podjąć ten wysiłek. Bo cyklinując, szczotkując, eksperymentując wykończeniem parkietu, można osiągnąć efekt, którego nie da się zastąpić, kładąc nową podłogę - tłumaczy Paweł Bąkowski. (Przeczytaj, kiedy warto pomyśleć o remoncie)

Przywrócić blask starym posadzkom

Kilkudziesięcioletnia, drewniana klepka to dziś rarytas. Stuletnia - prawdziwy skarb. Klienci coraz częściej doceniają wiekowe parkiety i poszukują wykonawców, którym bez obaw mogliby je powierzyć. Jednym z nich jest właśnie Paweł Bąkowski. Wśród realizacji, z których jest szczególnie dumny, specjalne miejsce zajmuje stuletnia podłoga z czasów carskich, przybijana na kwadratowe gwoździe. - Klient, zarządzający budynkami należącymi do PKP, miał podobno zapisane w akcie notarialnym, że nie można jej zerwać. Że będą ją cyklinować tak długo, jak tylko się da, ze względu na jej piękno i unikatowy charakter - wspomina specjalista.

Czasami potrzeba zachowania śladów użytkowania wynika z sentymentu, jaki mają do nich użytkownicy. - Niektórzy klienci wręcz proszą, by nie podklejać, nie uszczelniać na siłę posadzki. Żeby nawet oczyszczona nadal zachowała charakter - wyjaśnia rzemieślnik. - Czasami życzą sobie, by odświeżyć posadzki w taki sposób, żeby jednocześnie nie usunąć zapisanej na nich historii. Podczas jednej z realizacji zastałem wyraźnie wypalony w klepce ślad po żelazku. Kiedy chciałem coś z tym zrobić, usłyszałem, że to pamiątka po babci, którą należy tylko oczyścić i zabezpieczyć, ale absolutnie nie wolno usuwać - mówi specjalista.

(Zobacz, w jaki sposób parkieciarz może podnieść wartość lokalu do wynajęcia)

Parkiet nie tylko do salonu

Pytany o ulubiony materiał Paweł Bąkowski od razu wymienia naturalny dąb: piękny, trwały, pasuje do każdego wnętrza. - Jeśli ktoś mnie pyta o zdanie, zawsze doradzam klepkę w rozmiarze siedem na pięćdziesiąt, w klasie 2-3, rustykalną, w której są jakieś sęki, drobne niedoskonałości. Najchętniej zostawiłbym ją w naturalnym kolorze, ewentualnie lekko podbielał. Jeśli jednak koncept projektanta tego wymaga, można ten materiał trochę pokolorować - tłumaczy. Ulubiony wzór? - Klasyczna jodełka pojedyncza diagonalna. Tak ułożone pasy pięknie się rozchodzą. To klasyczne, ponadczasowe rozwiązanie - podkreśla.

Rozlewająca się po całym mieszkaniu podłoga powiększa optycznie lokal. Sprawia, że pomieszczenia stają się bardziej przytulne i przyjazne. Odpowiednio położone klepki, uszczelnione, wielokrotnie lakierowane są wytrzymałe na codzienne użytkowanie nawet w wilgotnych pomieszczeniach. Choć nie da się ukryć, że wystawione na działanie wody podłogi mocno pracują i szybko tracą blask. Jeśli jednak klient nie musi mieć rozwiązań na wysoki połysk, chętnie rekomendujemy drewno również w kuchni, przedpokoju, a nawet w łazience. -To, jak zda egzamin w takich pomieszczeniach, zależy od właściwej pielęgnacji i rodzajów drewna. Dlatego do łazienek polecam drewno egzotyczne, teak, z racji dużej zawartości naturalnych olejów - wyjaśnia Paweł Bąkowski.

(Przeczytaj, dlaczego planując remont, nie warto inwestować w podłogi z dolnej półki cenowej)


34 wyświetlenia0 komentarz
  • Anna Betley-Uchańska


Zgrany zespół specjalistów to gotowa recepta na sukces. Dlatego śmiało możemy powiedzieć, że z połączenia naszych projektów z realizacją Braci Dybus może wyjść tylko jedno: remont doskonały.


- To była miłość od pierwszego wejrzenia - śmieje się Paweł Dybus, kiedy słyszy pytanie o początki naszej współpracy. Znamy się już kilkanaście lat. Zaczynaliśmy w podobnym czasie solo, ale nasze drogi skrzyżowały się w pewnym momencie w Leroy Merlin. Od tej pory staramy się wykorzystywać każdą okazję do wspólnych działań.



Nietuzinkowe zlecenia - prace remontowo-budowlane dla wymagających

Do Braci Dybus zgłaszamy się z najbardziej wymagającymi projektami. Czy to ze względu na trudności wynikające z ulokowania lokalu, czy z powodu zastosowania w koncepcjach drogich materiałów, innowacyjnych rozwiązań. Za każdym razem mamy pewność, że podołają naszym nawet najbardziej odważnym pomysłom. - Tuzinkowe rzeczy może robić każdy. My chcemy nadążać za nowymi technologiami, potrzebujemy wyzwań. Chętnie wchodzimy w realizacje, w których wykorzystywane są nowe materiały, do których potrzebne są wyspecjalizowane narzędzia i odpowiednie umiejętności. To nie są tanie rzeczy, a oszczędzanie na sprzęcie i robociźnie przy produktach z górnej półki jest dużym ryzykiem - mówi Paweł Dybus. (Więcej o tym, co mogą przynieść oszczędności na siłę)



Dobrze zaplanowany remont - modernizacja mieszkania bez stresu

Kto wykańczał czy modernizował mieszkanie lub dom z ABU, ten wie, jak dużą wagę przykładamy do zaplecza projektowego. Bo architekt wnętrz zawsze pracuje w jakichś ograniczeniach: finansowych, przestrzennych czy społecznych, do których musi się odnosić.

Przed podobnymi wyzwaniami stają wykonawcy. Dla Braci Dybus każdy projekt zaczyna się od zorganizowania logistyki remontu. Nie boją się sięgać po oryginalne rozwiązania, które ułatwią, a tym samym przyspieszają osiągnięcie celu, jakim jest czasowe zamknięcie realizacji. - Sama koordynacja takich działań wymaga sporych umiejętności i kontaktów - podkreśla Paweł Dybus. (Przeczytaj, dlaczego tak ważne jest rozpisanie kosztogramu i planogramu)


Efektywne działania - wykończenie lokalu pod klucz

- Nie da się ukryć, że praca ramię w ramię z biurem architektonicznym jest dla nas wykonawców wygodna. Projekt stanowi dla nas punkt odniesienia. Prace przebiegają sprawniej. Pozwala to ograniczyć zaangażowanie klientów, zbędną komunikację. Jeśli nawet w trakcie remontu pojawiają się jakieś znaki zapytania, szybka konsultacja z projektantem pozwala rozwiać wszelkie wątpliwości. Nie potrzeba wizyt w remontowanym lokalu, wielogodzinnych rozważań na detalami - wyjaśnia Paweł Dybus. - Dlatego też tak bardzo lubimy realizacje dla Ani Betley-Uchańskiej. Kilkanaście lat wspólnych działań pozwoliło nam się dotrzeć. Rozumiemy się, szanujemy, wiemy, czego możemy po sobie oczekiwać. A to przekłada się na jakość i szybkość prac - dodaje. (Zobacz, jak wygląda współpraca z pracownią architektoniczną)



Otwartość na zmiany - oryginalne aranżacje wnętrz

- Kolejną zaletą współpracy z ABU Wnętrza jest otwartość na zmiany. Z Anią wielokrotnie udało się nam przeforsować nasze propozycje, które usprawniły remont i wniosły dodatkową jakość do projektu. Potrafi docenić cudze pomysły, podobnie jak my chętnie sięga po nowe rozwiązania technologiczne, jest na bieżąco z trendami - wylicza Paweł Dybus. - Z drugiej strony daje nam przyzwolenie na wyrażanie naszych opinii. Nie obraża się, zastanawia nad opiniami. Takie przepracowane problemy to zysk dla klienta. Dlatego, kiedy trafia do nas zlecenie prywatne, chętnie polecamy ABU naszym klientom. Zwłaszcza jeśli w remont wchodzą niezdecydowani, bez jasnej koncepcji. Taka rozszerzona współpraca jest korzystna dla wszystkich stron - podkreśla. (Jeśli masz problemy z wyobrażeniem sobie, jak będzie wyglądało mieszkanie po remoncie, poproś o wizualizacje 3D).


Jasne zasady - satysfakcja ze współpracy z ekipą

- Dobry remont? To taki, o którym po latach się przypomina albo kiedy poleca nas swoim znajomym. Nie bez powodu mówimy, że wyróżnia nas jakość. Ale my też mamy swoje oczekiwania: lubimy, kiedy klient jest zdecydowany, wie, czego chce i potrafi to jasno zakomunikować. Jeśli tak nie jest, dobrym rozwiązaniem jest poproszenie o wsparcie projektanta. To żadna ujma, chodzi przecież o to, by efekt naszych wspólnych prac był satysfakcjonujący dla zleceniodawcy - wyjaśnia specjalista. (O tym, jak może skończyć się współpraca z przypadkową ekipą, przeczytacie na naszym blogu)



Remonty Warszawa - Remonty wnętrz, wykończenie wnętrz, mieszkania, domy, łazienki. (dybusbracia.pl)

110 wyświetlenia0 komentarz
  • Anna Betley-Uchańska

Metamorfoza mieszkania przez internet? Z ABU jak najbardziej jest to możliwe. Przez ostatnie pół roku przekonaliśmy się, jak wygodne jest to dla Was rozwiązanie.


Od wybuchu epidemii COVID-19 świat stanął na głowie. Wszyscy musieliśmy nauczyć się pracować w sieci. W ABU już po pierwszych próbach przekonaliśmy się, że projektowanie online nie stanowi dla nas żadnego problemu. Co więcej – otwarcie się na e-usługi pozwoliło nam zbliżyć się do klientów, dla których do tej pory odległość stanowiła poważną przeszkodę do współpracy, a odczuwali potrzebę zmian miejsca zamieszkania (wpis o tym, kiedy warto odświeżyć mieszkanie, znajdziecie na naszym blogu: www.abu-wnetrza.com/post/czas-na-remont ). Obecnie co trzeci projekt w naszej pracowni realizujemy w trybie „online”. W zeszłym roku było ich zaledwie 2 proc.!

Jak można zaprojektować wnętrze online?

To proste! Podstawą są dobra współpraca i organizacja, czyli to, co lubimy w ABU najbardziej. Zaczynamy od pomiarów, kluczowych na początkowym etapie projektowania. Dzięki naszym podpowiedziom możecie sami dokładnie wymierzyć wnętrza, jakie chcecie urządzić. Dane te uzupełnione o skany instalacji i zdjęcia pomieszczeń wystarczą nam do odtworzenia w pracowni struktury pomieszczeń.

Ważnym elementem jest też kwestionariusz, który wypełniacie na samym początku naszej usługi. W ten sposób poznajemy Wasze oczekiwania, przeznaczenie lokalu, dostępny budżet. To bardzo istotne informacje, które pozwalają nam w pełni dostosować się do Waszych oczekiwań. Mając taki pełen zestaw danych, możemy robić to, co lubimy najbardziej – projektować funkcjonalne wnętrza z nastawieniem na Wasze potrzeby.

Kolejne etapy realizacji „od zawsze” robimy przez internet. W e-mailu wysyłamy Wam propozycje rozwiązań lub udostępniamy je w Google Docs. Ewentualne uwagi nanosicie również elektronicznie. Proste, prawda? (Więcej na temat współpracy z ABU przeczytacie na blogu: www.abu-wnetrza.com/post/przepis-na-bezstresowy-remont-10-pyta%C5%84-na-kt%C3%B3re-warto-zna%C4%87 -odpowiedzi).

Nadzór remontu online – czy to możliwe?

Nie ukrywamy, że naszą mocną stroną jest umiejętność współpracy z ekipami budowlanymi. Bez nich nasze koncepcje nie wyszłyby poza ramy monitorów i wydruków. Na szczęście pandemia nic w tym temacie nie zmieniła. Dzięki telefonom i internetowi pozostajemy w stałym kontakcie z wykonawcami i jesteśmy w stanie błyskawicznie reagować na ewentualne „niespodzianki”. (Zastanawiacie się jakie? Zobaczcie: www.abu-wnetrza.com/post/co-mo%C5%BCe-p%C3%B3j%C5%9B%C4%87-nie-tak ).

Projekt online: to się opłaca!

Pracując online, możemy zoptymalizować czas pracy, a to przekłada się na wycenę projektu. W efekcie oferujemy produkt tej samej klasy, w nieco niższej cenie. Zależnie od wybranego wariantu usługi, tak jak w przypadku opcji offline, otrzymujecie w pełni funkcjonalny projekt zawierający rzuty techniczne, fotorealistyczne wizualizacje 3D oraz pełną listę elementów niezbędnych do jego realizacji.

Współpraca z nami na odległość to również oszczędność czasu. I nie chodzi tylko o godziny spotkań „na żywo”. Każdy, kto choć raz usiłował na własną rękę urządzać mieszkanie z pomocą darmowych programów on-line, wie, jak bardzo czasochłonny jest to proces.

Ograniczony wybór obiektów, faktur i kolorów, brak podpowiedzi związanych z technicznymi uwarunkowaniami wnętrza, trudności, jakie wielu z Was napotyka przy operowaniu dostępnymi narzędziami, a przede wszystkim brak doświadczenia, zniechęcają nawet największych amatorów rozwiązań DIY. Bo nawet jeśli uda się wam stworzyć ładny obrazek, z jego przełożeniem na realia bywa różnie (O tym, jakie mogą być konsekwencje takich działań, pisaliśmy na blogu: www.abu-wnetrza.com/post/kosztowne-oszcz%C4%99dno%C5%9Bc ). Z ABU tego problemu nie ma.


31 wyświetlenia0 komentarz
  • Facebook - Grey Circle
  • Pinterest - Grey Circle
  • Instagram - Grey Circle